Sobota minęła całkiem znośnie. Czułam w sobie mnóstwo pozytywnej energii, więc kiedy zaczął zbliżać się wieczór, pomyślałam, że szkoda byłoby go zmarnować. Niestety moje imprezowiczki wyjechały,a nie chciałam szukać innych chętnych na wypad do klubu, więc zrobiłam się na bóstwo, wsiadłam w auto i pojechałam. Sama. Teraz już wiem, że nigdy więcej tego nie powtórzę :D.

Samotna kobieta przy barze wzbudza zainteresowanie mężczyzn, zwłaszcza jeśli jest bardzo atrakcyjna. Sama? Czeka na kogoś? Ktoś ją wystawił? Prostytutka? Łowczyni facetów na jedną noc? Desperatka? A może nie chciała samotnie spędzać wieczoru licząc, że kogoś pozna na miejscu?

Ciekawość facetów zżera, ale żaden z nich na trzeźwo nie ma odwagi podejść. Jeśli już to są to bardzo nieśmiałe próby w obawie przed wbiciem szpili.

Muszę jednak przyznać, że pomimo tego, iż nie piłam procentów, niewiele tańczyłam, to wieczór zaliczam nawet do udanych. Obserwacja tego co dzieje się w klubie też wciąga. Większość przyszła się świetnie bawić w sobotni wieczór, we własnym gronie. Byli też tacy, którzy przyszli na łowy-niestety również znalazłam się w centrum ich zainteresowania, czasem zbyt nachalnego. Było kilku dość interesujących facetów, którzy szaleli na parkiecie, i momentami sama oddawałam się temu szaleństwu w ich towarzystwie. Jednakże, im było później tym procenty zmiksowane ze zmęczeniem mocniej uderzały do głów co niektórym samcom. Gdy wybiła godzina 2:00 w nocy, gdy trzech wstawionych facetów zaczęło już delikatnie rywalizować między sobą o mnie, stwierdziłam, że to idealny czas by „czmychnąć”, bez pozostawiania po sobie śladu w postaci „kopciuszkowego pantofelka”. ;)

Fantastyczna noc, bardzo ciepła, gwieździsta. Powietrze nie zanieczyszczone spalinami aut, jak to bywa w środku dnia. Do tego w powietrzu unosiła się woń rzeki. Uwielbiam zapach wody.

Wieczór zaliczony do udanych. Poznałam kilka ciekawych osób, z którymi rewelacyjnie się bawiłam, aczkolwiek nie było to moim celem, więc parkietowe znajomości pozostaną już tylko wspomnieniem.

Pomimo udanej zabawy, NIGDY WIĘCEJ samotnych wypadów do klubu!